niedziela, 22 września 2013
ZAWIESZAM !
Zawieszam bloga, ponieważ nie mam na niego czasu, a staram się cokolwiek na nim robić, mam nadzieję, że mnie zrozumiecie, wiecie jak to jest, szkoła -.- <3 Rose :)
niedziela, 15 września 2013
Rozdział 2
Całe mokre dotarłyśmy do studia. Takiej pogody dawno nie było. Weszłam z pomocą mojej przyjaciółki do studia, a Julie widząc nas złapała się za głowę.
- Co wam się stało ?
- Patrzałaś przez okno ? - odpowiedziałyśmy pytaniem na pytanie, a kobieta spojrzała na okno, po czym wyszła z pomieszczenia, aby za chwilę wrócić z suchymi ciuchami dla nas. Miałam oczywiście na myśli dresy i bluzy. Szybko się przebrałyśmy, a nasza pani menadżer zaczęła mówić.
- Jutro macie wywiad z Today Show, za dwa dni koncert, a za 2 tygodnie zostałyście zaproszone na galę, zgadzacie się ? - zapytała
- Oczywiście, tylko jak ja pójdę na galę z tą nogą ?
- Dzwoniłam do tego lekarza i jeśli nie będziesz przemęczać nogi, to powinno się wszystko ustabilizować do tego czasu.
*2 tygodnie później*
Za chwilę wychodzimy na galę, moja noga jest już prawie zdrowa, ale Julie mówiła, żebym się oszczędzała. Na gali będą też 1D. Nie widziałyśmy się z nimi od koncertu kiedy miałam ten "wypadek". Oczywiście dzwonili często, ale to nie to samo, jak zobaczyć siebie na żywo. Przyjaźnimy się wszyscy od dobrych dwóch lat, ale muszę się przyznać, że do Louisa czuję coś więcej niż tylko przyjaźń. Nigdy mu o tym nie mówiłam, ale myślę nad uczuciami do niego każdej nocy. Zaczęłyśmy się przygotowywać na galę. Miałyśmy zaśpiewać na rozpoczęcie. W domu było pełno stylistów i stylistek. Na początek paznokcie. Moje wyglądały tak, za to Oti miała zrobione troszkę inaczej. Nie chciałyśmy jakiś specjalnie trudnych fryzur, bo tańcząc (tak, znowu tańczymy z naszą grupą) i tak nam się rozwalą. Moja wyglądała następująco, za to Oti tak. Nasze sukienki były fantastyczne, ale wiedziałyśmy, że za chwilę i tak będziemy się przebierać na występ. Skoro będziemy tańczyć hip hop, to stroje też muszą być w tym stylu. Nasze sukienki wyglądały tak (Rose, Oti) i nasz buty (Rose, Oti). Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do limuzyny wcześniej widząc kilka fleszy. Po kilkunastu minutach jazdy byłyśmy na miejscu. Było już ciemno, ponieważ gala zaczyna się o 1 w nocy czasu Londyńskiego. Aktualnie było coś przed 23.00. W przebieralni czekała na nas cała grupa oraz dwie stylistki - jedna moja, jedna Octavii. Nienawidzi jak się do niej mówi po pełnym imieniu, lubi przezwisko Oti. Miałyśmy przygotowane kilka zestawów do tańczenia. Wybrałyśmy luźne dresy, nike (obie takie same) i krótkie topy. Nie przebierałyśmy się jeszcze ponieważ musimy iść na czerwony dywan. Udałyśmy się na zewnątrz, gdzie "był" aktualnie cały świat. Wszystko działo się szybko, mijałyśmy wielkie sławy takie jak Selena Gomez, Demi Lovato, Taylor Swift, Justin Bieber, Ariana Grande, Austin Mahone, Lady Gaga, ale nigdzie nie widziałyśmy chłopaków. Zostałyśmy poproszone aby poodpowiadać na kilka pytań przed kamerą. Z chęcią się zgodziłyśmy.
- Witamy po przerwie teraz z nami są Rose Cortney i Octavia Ross, cześć dziewczyny, dopiero teraz przyszłyście, jak wam się podoba gala ? - zapytała prezenterka
- Jest niesamowicie, robi ogromne wrażenie, mijałyśmy już kilka gwiazd, które znamy, niestety nie mamy czasu, żeby z nimi porozmawiać.
- Wiemy, że będziecie występować na rozpoczęcie, jak się z tym czujecie ?
- Hmm..wspaniale ! Oczywiście stresik jest, ale to już chyba norma.
- Zdradzicie jakieś szczegóły występu ? - pytała kobieta
- Nie, to niespodzianka - uśmiechnęłyśmy się szyderczo do kamery.
- Rose jak tam twoja noga, wszyscy wiemy, że nie było z nią za ciekawie ?
- Tak, ale powoli wszystko wraca do normy, za kilka dni zaczynam treningi z naszą grupą, którą bardzo serdecznie pozdrawiamy - posłałyśmy buziaki do kamery.
- Dobrze, dziękuję bardzo, dowiedziałam się właśnie, że One Direction są już na dywanie i spróbuję ich złapać - powiedziała, a kamera się wyłączyła. Porozdawałyśmy jeszcze autografy i porobiłyśmy sobie zdjęcia z fanami i różnymi gwiazdami po czym wróciłyśmy do przebieralni. Nigdzie nie znalazłyśmy chłopaków, ale na naszej plazmie w pomieszczeniu kobieta, która wcześniej z nami rozmawiała, mówiła, że widziała 1D i biegnie z nimi porozmawiać.
****
Byłyśmy już gotowe, za chwilę miałyśmy wychodzić i śpiewać oraz tańczyć. Nie miałyśmy mikrofonów w ręce, ponieważ nie umiałybyśmy z nimi tańczyć. Ćwiczyłyśmy naszą piosenkę troszkę zestresowane. Najpierw wychodzimy na czerwony dywan, a później przechodzimy na scenę już w budynku w którym będzie wielka gala. Jesteśmy nominowane w trzech kategoriach i bardzo nas to cieszy, dlatego damy dziś z siebie 1000 procent, jak zawsze. Zostałyśmy zawołane na czerwony dywan, gdzie miało się odbywać show.
****
- Co wam się stało ?
- Patrzałaś przez okno ? - odpowiedziałyśmy pytaniem na pytanie, a kobieta spojrzała na okno, po czym wyszła z pomieszczenia, aby za chwilę wrócić z suchymi ciuchami dla nas. Miałam oczywiście na myśli dresy i bluzy. Szybko się przebrałyśmy, a nasza pani menadżer zaczęła mówić.
- Jutro macie wywiad z Today Show, za dwa dni koncert, a za 2 tygodnie zostałyście zaproszone na galę, zgadzacie się ? - zapytała
- Oczywiście, tylko jak ja pójdę na galę z tą nogą ?
- Dzwoniłam do tego lekarza i jeśli nie będziesz przemęczać nogi, to powinno się wszystko ustabilizować do tego czasu.
*2 tygodnie później*
Za chwilę wychodzimy na galę, moja noga jest już prawie zdrowa, ale Julie mówiła, żebym się oszczędzała. Na gali będą też 1D. Nie widziałyśmy się z nimi od koncertu kiedy miałam ten "wypadek". Oczywiście dzwonili często, ale to nie to samo, jak zobaczyć siebie na żywo. Przyjaźnimy się wszyscy od dobrych dwóch lat, ale muszę się przyznać, że do Louisa czuję coś więcej niż tylko przyjaźń. Nigdy mu o tym nie mówiłam, ale myślę nad uczuciami do niego każdej nocy. Zaczęłyśmy się przygotowywać na galę. Miałyśmy zaśpiewać na rozpoczęcie. W domu było pełno stylistów i stylistek. Na początek paznokcie. Moje wyglądały tak, za to Oti miała zrobione troszkę inaczej. Nie chciałyśmy jakiś specjalnie trudnych fryzur, bo tańcząc (tak, znowu tańczymy z naszą grupą) i tak nam się rozwalą. Moja wyglądała następująco, za to Oti tak. Nasze sukienki były fantastyczne, ale wiedziałyśmy, że za chwilę i tak będziemy się przebierać na występ. Skoro będziemy tańczyć hip hop, to stroje też muszą być w tym stylu. Nasze sukienki wyglądały tak (Rose, Oti) i nasz buty (Rose, Oti). Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do limuzyny wcześniej widząc kilka fleszy. Po kilkunastu minutach jazdy byłyśmy na miejscu. Było już ciemno, ponieważ gala zaczyna się o 1 w nocy czasu Londyńskiego. Aktualnie było coś przed 23.00. W przebieralni czekała na nas cała grupa oraz dwie stylistki - jedna moja, jedna Octavii. Nienawidzi jak się do niej mówi po pełnym imieniu, lubi przezwisko Oti. Miałyśmy przygotowane kilka zestawów do tańczenia. Wybrałyśmy luźne dresy, nike (obie takie same) i krótkie topy. Nie przebierałyśmy się jeszcze ponieważ musimy iść na czerwony dywan. Udałyśmy się na zewnątrz, gdzie "był" aktualnie cały świat. Wszystko działo się szybko, mijałyśmy wielkie sławy takie jak Selena Gomez, Demi Lovato, Taylor Swift, Justin Bieber, Ariana Grande, Austin Mahone, Lady Gaga, ale nigdzie nie widziałyśmy chłopaków. Zostałyśmy poproszone aby poodpowiadać na kilka pytań przed kamerą. Z chęcią się zgodziłyśmy.
- Witamy po przerwie teraz z nami są Rose Cortney i Octavia Ross, cześć dziewczyny, dopiero teraz przyszłyście, jak wam się podoba gala ? - zapytała prezenterka
- Jest niesamowicie, robi ogromne wrażenie, mijałyśmy już kilka gwiazd, które znamy, niestety nie mamy czasu, żeby z nimi porozmawiać.
- Wiemy, że będziecie występować na rozpoczęcie, jak się z tym czujecie ?
- Hmm..wspaniale ! Oczywiście stresik jest, ale to już chyba norma.
- Zdradzicie jakieś szczegóły występu ? - pytała kobieta
- Nie, to niespodzianka - uśmiechnęłyśmy się szyderczo do kamery.
- Rose jak tam twoja noga, wszyscy wiemy, że nie było z nią za ciekawie ?
- Tak, ale powoli wszystko wraca do normy, za kilka dni zaczynam treningi z naszą grupą, którą bardzo serdecznie pozdrawiamy - posłałyśmy buziaki do kamery.
- Dobrze, dziękuję bardzo, dowiedziałam się właśnie, że One Direction są już na dywanie i spróbuję ich złapać - powiedziała, a kamera się wyłączyła. Porozdawałyśmy jeszcze autografy i porobiłyśmy sobie zdjęcia z fanami i różnymi gwiazdami po czym wróciłyśmy do przebieralni. Nigdzie nie znalazłyśmy chłopaków, ale na naszej plazmie w pomieszczeniu kobieta, która wcześniej z nami rozmawiała, mówiła, że widziała 1D i biegnie z nimi porozmawiać.
****
Byłyśmy już gotowe, za chwilę miałyśmy wychodzić i śpiewać oraz tańczyć. Nie miałyśmy mikrofonów w ręce, ponieważ nie umiałybyśmy z nimi tańczyć. Ćwiczyłyśmy naszą piosenkę troszkę zestresowane. Najpierw wychodzimy na czerwony dywan, a później przechodzimy na scenę już w budynku w którym będzie wielka gala. Jesteśmy nominowane w trzech kategoriach i bardzo nas to cieszy, dlatego damy dziś z siebie 1000 procent, jak zawsze. Zostałyśmy zawołane na czerwony dywan, gdzie miało się odbywać show.
****
Wszystko wyszło zgodnie z planem, było super, śpiewałyśmy dwie nasze piosenki "Baby I" i "Me & My Girls". Jakby to powiedział Li było PER-FECT. Wypatrzyłam ich w tłumie pomiędzy ludźmi, ale to był ułamek sekundy i nadal nie wiemy gdzie siedzą. Za to my siedziałyśmy obok Austina Mahona i jego menadżera oraz Ed'a Sheeran'a. Zauważyłyśmy też chłopców z Jonas Brothers, którzy się do nas uśmiechali. Gdy tylko zerkamy w ich stronę cały czas czujemy ich spojrzenia na sobie, ale nie tylko ich. Wiele gwiazd, głównie mężczyzn jak przechodzą się na nas gapią i uśmiechają słodko, a to za sprawą tego, że jesteśmy "wolne". Tak, jestem wolna, ale moje serce można powiedzieć, że jest zajęte. Oczywiście po występie przebrałyśmy się w eleganckie rzeczy w których przyjechałyśmy tutaj. Najpierw czytali nominację, a później oddawali moonmena w ręce artysty. Najpierw "Teledysk Roku" wygrał w nim Justin Timberlake z teledyskiem do piosenki "Mirrors" Później oddawali statuetkę za "Najlepszy Teledysk Wokalisty" którą wygrał Bruno Mars z piosenką "Looked Out of Haven" Następną nominacją miał był być "Najlepszy teledysk wokalistki", który wygrała Taylor Swift, a zdziwiło nas i nie tylko nas, bo na ekranie pokazali Harrego w tym czasie, że Tay zaczęła dziękować osobie, która ją zainspirowała do tej piosenki i teledysku. Bezczelność nie zna granic ! Teraz nominacje w kategorii "Najlepszy teledysk pop" gdzie byłyśmy nominowane. Na scenę weszło całe 1D i zaczęło swoje "przemówienie"
- W tym roku przypadł nam ogromny zaszczyt oddania w ręce jednego z artystów moonmena za najlepszy teledysk pop'u - mówił Harry
- Dobra Harry, nie ględź tyle, posłuchajmy nominowanych - krzyknął Louis, a cała widownia, jak i scena wpadła w śmiech. Na ekranie u góry pojawili się nominowani, a wśród nich my.
- A zwycięzcami są...Rose Cortney i Octavia Ross - krzyknął Zayn, a my podskoczyłyśmy ze szczęścia. Przytuliłyśmy się i popłakałyśmy, po czym pobiegłyśmy szczęśliwe na scenę.
- Ojej - powiedziała Oti - jesteśmy bardzo zaskoczone, kompletnie nie spodziewałyśmy się tej nagrody - mówiła, ale ja jej wzięłam mikrofon.
- Po pierwsze, chciałam was pochwalić chłopaki, wspaniałe przemówienie - zwróciłam się do 1D, a oni wpadli w śmiech - a po drugie, podziękować wszystkim i każdemu z osobna za to, że na nas głosowaliście, że jesteście z nami i w każdej chwili potraficie nas zaskoczyć tak jak teraz, dziękujemy ! - krzyknęłyśmy i zeszłyśmy ze sceny. Wracając wpadła na mnie rozwścieczona....
_________________________________________________________________
JAK WAM SIĘ PODOBA 2 ? DZIĘKUJĘ WAM ZA TE 130 WEJŚĆ ! KOMPLETNIE SIĘ NIE SPODZIEWAŁAM, ŻE TYLE BĘDĘ MIEĆ PO PIERWSZYM ROZDZIALE I PROLOGU, JESTEM MIŁO ZASKOCZONA <3 CZYTAJCIE I KOMENTUJCIE, CHCIAŁABYM ZNAĆ WASZĄ OPINIĘ NA TEMAT OPOWIADANIA :)
A tu macie takie dwa gify z 1D <3
poniedziałek, 9 września 2013
Rozdział 1
*dwa lata później*
- Oti wiesz, że zaraz mamy koncert ? - śmiałam się. Tak, za 10 minut mamy koncert, a my nie jesteśmy jeszcze ani ubrane, ani uczesane, praktycznie nic nie zrobiłyśmy od czterech godzin.
- Dziewczyny, chodźcie już ! - krzyknęła Julie, nasza menadżerka
- Najpierw nas złap ! - krzyknęła Oti, a ja podbiegłam do niej. Wzięłam deskę i zaczęłam na niej jeździć, a moja BFF jak najszybciej założyła rolki i razem uciekałyśmy 6 ochroniarzom.
- Rose tutaj ! - krzyknęła i wjechałyśmy w jakiś korytarz pod sceną. Był to zły pomysł ponieważ fani nas zobaczyli i zaczęli piszczeć.
- Chodź, bo zaraz nas złapią ! - krzyknęłam do dziewczyny, która szła przede mną. Po chwili zostałyśmy otoczone ze wszystkich stron.
- Nie ! - krzyczałyśmy kiedy się do nas zbliżali jednocześnie się śmiejąc
- Zostawcie je, my je odprowadzimy - powiedziała jakaś grupka chłopaków, a po chwili mogłam dostrzec, że to 1D.
- O właśnie, oni nas na pewno odprowadzą - zaśmiałam się. Znamy się z chłopakami od dwóch lat, od naszych początków w X-Factor'ze
- Nie, my z nimi pójdziemy - odpowiedział jeden ochroniarz, a my korzystając z jego nieuwagi wyślizgnęłyśmy się im i podbiegłyśmy do chłopaków. Ja stanęłam za Lou, a Oti za Zaynem.
- Spokojnie, pójdziemy z nimi - powiedział Liam i ruszyliśmy w stronę studia, a garniakowi się rozeszli.
- Dzięki - powiedziałyśmy po wszystkim
- Co wy tu właściwie robicie ? Nie powinniście być w LA ? - zapytałam
- Powinniśmy, ale chcieliśmy wpaść na wasz koncert - odpowiedział mi tym razem Louis.
****
Koncert już trwa, połowa show już za nami, teraz zaczyna się ta taneczna wersja. Cały nasz zespół przyjechał, razem ćwiczyliśmy układy, jest super, jakby to powiedział Li "PER-FECT", ale o ich zdanie zapytamy później.
- A teraz sobie trochę potańczymy, co wy na to ? - krzyknęła Oti i usłyszałyśmy głośne piski i krzyki. Wbiegła cała nasza grupa i zaczęłyśmy tańczyć. Wszystko wychodziło po naszej myśli gdyby nie fakt, że podczas jednego kroku wykręciłam kostkę. Nikt tego nie zauważył, ale bolało strasznie. Myślałam, że zaraz się przewrócę i nie wstanę, bo nie czułam jej normalnie.
- A teraz chwilę sobie odpoczniemy okej ? - zawołałam. Przerwa była dla mnie jak zbawienie. Zeszłyśmy ze sceny, ja już kulejąc i podbiegła do nas Julie
- Rose co jest ? - zapytała
- Wykręciłam kostkę na scenie, cholernie boli - usiadłam na schodach.
- Niedobrze - denerwowała się, oczywiście nie na nas, ale co zrobić w takiej sytuacji. Gdzieś pobiegła, a na jej miejscu pojawili się chłopaki.
- Jak tam dziewczyny, świetny występ - pochwalili nas
- Dzięki, Rose skręciła kostkę - mówiła Oti stojąc przy mnie i ściągając z trudem mojego buta, ponieważ zwijałam się z bólu.
- To nie będzie zwykłe skręcenie - zareagowali wszyscy natychmiast. Po chwili przybiegł lekarz i obejrzał moją nogę.
- Nie jest za ciekawie, wprawdzie złamana nie jest, ale złuszczona, a to o krok od złamania, może nie trzeba będzie gipsu, ale nie może pani nadwyrężać tej nogi, najlepiej by było gdybyś resztę koncertu przesiedziała - powiedział
- Okej, dziękuję - uśmiechnęłam się lekko gdy mężczyzna zaczął mi bandażować nogę. Później wypisał tylko coś na kartce i dał skierowanie na prześwietlenie.
- Zaniosę Cię na scenę - zadeklarował Lou
- Nie, nie trzeba, nic mi nie jest, wejdę sama - powiedziałam i wstałam, ale już po chwili gdy stanęłam na nogę, syknęłam z bólu, co zauważył i wziął mnie na ręce.
- Słyszałaś lekarza ? Nie możesz jej nadwyrężać i ja Ci na to nie pozwolę - powiedział i wniósł mnie na stopień na scenie, który został przed chwilą dla nas przygotowany. Fani zaczęli krzyczeć na nasz widok. Louis delikatnie mnie usadowił na stopniu, po czym pomachał fanom i zszedł. Za chwilę też weszła Oti i usiadła na drugim końcu tego stopnia.
- Niestety musimy odwołać tańczenie, chyba już zorientowaliście się dlaczego - powiedziałam i zaczęłyśmy dalej śpiewać, a chłopcy stali już za kulisami.
****
Koncert się skończył, wszystko poszło po naszej myśli, no prawie wszystko, bo ta moja kostka nadal daje się we znaki i to może nawet bardziej niż wcześniej. Próbuję nie dać po sobie tego poznać, ale jest ciężko skoro ból jest tak silny.
- Rose boli nadal ? - zapytał Niall
- Nie, już nie - odpowiedział i wymusiłam uśmiech. Chciałabym już być w domu, zasnąć i obudzić się jutro rano nie czując tego bólu, bo jego się normalnie nie da znieść. Nigdy chyba nie czułam AŻ TAKIEGO bólu. Nim się zorientowałam byliśmy już pod naszym domem. Louis znowu uparł się, że mnie zaniesie na rękach. Oti, którą na ręce wziął Zayn żeby "nie czuła się samotna" otworzyła drzwi i wpuściła nas chłopaków do nas.
- Okey to my idziemy, Rose, nie nadwyrężaj nogi, narazie, dobranoc - powiedzieli i wyszli z domu.
- To co robimy ? - zapytałam. Wymieniłyśmy porozumiewawcze spojrzenia, po czym włączyłam lapka. Miałyśmy na myśli oczywiście twitcama. Napisałyśmy ze swoich kont na TT "Twitcam o 21.30, yolooooo <3" i chciałam już wstać, ale Oti mi nie pozwoliła.
- Trzeba Ci coś załatwić, żebyś mogła sama chodzić jak nas nie będzie - zamyśliła się, po czym pobiegła do góry, a już po chwili zbiegła na dół trzymając w rękach kule do chodzenia.
- Co ty, pojebało Cię, nie będę z takim czymś chodzić - zaśmiałam się.
- Będziesz, zmuszę Cię
- Jak ?
- Zawołam Louisa, a on Cię do tego zmusi kochana - uśmiechnęła się złowieszczo
- Dobra, dawaj to, Louis to by mi nawet nie pozwolił z kanapy wstać
****
Niektórzy ludzie wchodzący teraz na naszego twitcama są nieźle zboczeni, nie będę zdradzać szczegółów, bo to aż chore, żeby takie coś pisać. Nagle mój telefon zaczął wibrować. Wyciągnęłam go z kieszeni moich dresów - Julie napisała esa. Od razu zaczęły się pytania na twitcamie od kogo esemes, a było też wiele takich, którzy myśleli, że to od Lou i napisali "cieszymy się waszym szczęściem !" Zostawiłam to bez komentarza. Musiałyśmy niestety kończyć już video, bo nasza menadżerka napisała, że mamy się zjawić w studiu i że zaraz podjedzie po nas limo. Spojrzałyśmy za okno - padał deszcz. Nienawidzę takiej pogody, zresztą Oti tak samo. Pożegnałyśmy się z fanami i wyłączyłyśmy lapka. Z trudem, bo pierwszy raz chodzę na kulach weszłam na górę i wyszukałam rzeczy do ubrania na dzisiejszą pogodę. Nałożyłam na siebie już płaszcz, buty i czekałam na moją przyjaciółkę.
- Idziemy ? - zapytała schodząc
- No, a jest już limo ?
- Jest, widziałam, jak ubierałam sweter - powiedziała i wyszłyśmy z domu. Oti pomogła mi wejść do auta tak, żebym się nie wywróciła po czym pobiegła jeszcze zamknąć drzwi domu i pojechałyśmy do studia.
_________________________________________________________________
taki trochę nie taki, ale wydaję mi się, że chociaż trochę wam się spodoba :D Chciałabym was zaprosić na trzy blogi, mianowicie :
http://directionerandbelieberequalsme.blogspot.com
http://love-and-do-not-die.blogspot.com/
http://just-you-and-one-direction.blogspot.com/
Blogi są naprawdę niesamowite, opowiadają historie z życia codziennego, co prawda ostatni to imaginy, ale JAKIE IMAGINY ! Wspaniałe, mam nadzieję, że będą pisać częściej i chciałabym pozdrowić autorki :)
- Oti wiesz, że zaraz mamy koncert ? - śmiałam się. Tak, za 10 minut mamy koncert, a my nie jesteśmy jeszcze ani ubrane, ani uczesane, praktycznie nic nie zrobiłyśmy od czterech godzin.
- Dziewczyny, chodźcie już ! - krzyknęła Julie, nasza menadżerka
- Najpierw nas złap ! - krzyknęła Oti, a ja podbiegłam do niej. Wzięłam deskę i zaczęłam na niej jeździć, a moja BFF jak najszybciej założyła rolki i razem uciekałyśmy 6 ochroniarzom.
- Rose tutaj ! - krzyknęła i wjechałyśmy w jakiś korytarz pod sceną. Był to zły pomysł ponieważ fani nas zobaczyli i zaczęli piszczeć.
- Chodź, bo zaraz nas złapią ! - krzyknęłam do dziewczyny, która szła przede mną. Po chwili zostałyśmy otoczone ze wszystkich stron.
- Nie ! - krzyczałyśmy kiedy się do nas zbliżali jednocześnie się śmiejąc
- Zostawcie je, my je odprowadzimy - powiedziała jakaś grupka chłopaków, a po chwili mogłam dostrzec, że to 1D.
- O właśnie, oni nas na pewno odprowadzą - zaśmiałam się. Znamy się z chłopakami od dwóch lat, od naszych początków w X-Factor'ze
- Nie, my z nimi pójdziemy - odpowiedział jeden ochroniarz, a my korzystając z jego nieuwagi wyślizgnęłyśmy się im i podbiegłyśmy do chłopaków. Ja stanęłam za Lou, a Oti za Zaynem.
- Spokojnie, pójdziemy z nimi - powiedział Liam i ruszyliśmy w stronę studia, a garniakowi się rozeszli.
- Dzięki - powiedziałyśmy po wszystkim
- Co wy tu właściwie robicie ? Nie powinniście być w LA ? - zapytałam
- Powinniśmy, ale chcieliśmy wpaść na wasz koncert - odpowiedział mi tym razem Louis.
****
Koncert już trwa, połowa show już za nami, teraz zaczyna się ta taneczna wersja. Cały nasz zespół przyjechał, razem ćwiczyliśmy układy, jest super, jakby to powiedział Li "PER-FECT", ale o ich zdanie zapytamy później.
- A teraz sobie trochę potańczymy, co wy na to ? - krzyknęła Oti i usłyszałyśmy głośne piski i krzyki. Wbiegła cała nasza grupa i zaczęłyśmy tańczyć. Wszystko wychodziło po naszej myśli gdyby nie fakt, że podczas jednego kroku wykręciłam kostkę. Nikt tego nie zauważył, ale bolało strasznie. Myślałam, że zaraz się przewrócę i nie wstanę, bo nie czułam jej normalnie.
- A teraz chwilę sobie odpoczniemy okej ? - zawołałam. Przerwa była dla mnie jak zbawienie. Zeszłyśmy ze sceny, ja już kulejąc i podbiegła do nas Julie
- Rose co jest ? - zapytała
- Wykręciłam kostkę na scenie, cholernie boli - usiadłam na schodach.
- Niedobrze - denerwowała się, oczywiście nie na nas, ale co zrobić w takiej sytuacji. Gdzieś pobiegła, a na jej miejscu pojawili się chłopaki.
- Jak tam dziewczyny, świetny występ - pochwalili nas
- Dzięki, Rose skręciła kostkę - mówiła Oti stojąc przy mnie i ściągając z trudem mojego buta, ponieważ zwijałam się z bólu.
- To nie będzie zwykłe skręcenie - zareagowali wszyscy natychmiast. Po chwili przybiegł lekarz i obejrzał moją nogę.
- Nie jest za ciekawie, wprawdzie złamana nie jest, ale złuszczona, a to o krok od złamania, może nie trzeba będzie gipsu, ale nie może pani nadwyrężać tej nogi, najlepiej by było gdybyś resztę koncertu przesiedziała - powiedział
- Okej, dziękuję - uśmiechnęłam się lekko gdy mężczyzna zaczął mi bandażować nogę. Później wypisał tylko coś na kartce i dał skierowanie na prześwietlenie.
- Zaniosę Cię na scenę - zadeklarował Lou
- Nie, nie trzeba, nic mi nie jest, wejdę sama - powiedziałam i wstałam, ale już po chwili gdy stanęłam na nogę, syknęłam z bólu, co zauważył i wziął mnie na ręce.
- Słyszałaś lekarza ? Nie możesz jej nadwyrężać i ja Ci na to nie pozwolę - powiedział i wniósł mnie na stopień na scenie, który został przed chwilą dla nas przygotowany. Fani zaczęli krzyczeć na nasz widok. Louis delikatnie mnie usadowił na stopniu, po czym pomachał fanom i zszedł. Za chwilę też weszła Oti i usiadła na drugim końcu tego stopnia.
- Niestety musimy odwołać tańczenie, chyba już zorientowaliście się dlaczego - powiedziałam i zaczęłyśmy dalej śpiewać, a chłopcy stali już za kulisami.
****
Koncert się skończył, wszystko poszło po naszej myśli, no prawie wszystko, bo ta moja kostka nadal daje się we znaki i to może nawet bardziej niż wcześniej. Próbuję nie dać po sobie tego poznać, ale jest ciężko skoro ból jest tak silny.
- Rose boli nadal ? - zapytał Niall
- Nie, już nie - odpowiedział i wymusiłam uśmiech. Chciałabym już być w domu, zasnąć i obudzić się jutro rano nie czując tego bólu, bo jego się normalnie nie da znieść. Nigdy chyba nie czułam AŻ TAKIEGO bólu. Nim się zorientowałam byliśmy już pod naszym domem. Louis znowu uparł się, że mnie zaniesie na rękach. Oti, którą na ręce wziął Zayn żeby "nie czuła się samotna" otworzyła drzwi i wpuściła nas chłopaków do nas.
- Okey to my idziemy, Rose, nie nadwyrężaj nogi, narazie, dobranoc - powiedzieli i wyszli z domu.
- To co robimy ? - zapytałam. Wymieniłyśmy porozumiewawcze spojrzenia, po czym włączyłam lapka. Miałyśmy na myśli oczywiście twitcama. Napisałyśmy ze swoich kont na TT "Twitcam o 21.30, yolooooo <3" i chciałam już wstać, ale Oti mi nie pozwoliła.
- Trzeba Ci coś załatwić, żebyś mogła sama chodzić jak nas nie będzie - zamyśliła się, po czym pobiegła do góry, a już po chwili zbiegła na dół trzymając w rękach kule do chodzenia.
- Co ty, pojebało Cię, nie będę z takim czymś chodzić - zaśmiałam się.
- Będziesz, zmuszę Cię
- Jak ?
- Zawołam Louisa, a on Cię do tego zmusi kochana - uśmiechnęła się złowieszczo
- Dobra, dawaj to, Louis to by mi nawet nie pozwolił z kanapy wstać
****
Niektórzy ludzie wchodzący teraz na naszego twitcama są nieźle zboczeni, nie będę zdradzać szczegółów, bo to aż chore, żeby takie coś pisać. Nagle mój telefon zaczął wibrować. Wyciągnęłam go z kieszeni moich dresów - Julie napisała esa. Od razu zaczęły się pytania na twitcamie od kogo esemes, a było też wiele takich, którzy myśleli, że to od Lou i napisali "cieszymy się waszym szczęściem !" Zostawiłam to bez komentarza. Musiałyśmy niestety kończyć już video, bo nasza menadżerka napisała, że mamy się zjawić w studiu i że zaraz podjedzie po nas limo. Spojrzałyśmy za okno - padał deszcz. Nienawidzę takiej pogody, zresztą Oti tak samo. Pożegnałyśmy się z fanami i wyłączyłyśmy lapka. Z trudem, bo pierwszy raz chodzę na kulach weszłam na górę i wyszukałam rzeczy do ubrania na dzisiejszą pogodę. Nałożyłam na siebie już płaszcz, buty i czekałam na moją przyjaciółkę.
- Idziemy ? - zapytała schodząc
- No, a jest już limo ?
- Jest, widziałam, jak ubierałam sweter - powiedziała i wyszłyśmy z domu. Oti pomogła mi wejść do auta tak, żebym się nie wywróciła po czym pobiegła jeszcze zamknąć drzwi domu i pojechałyśmy do studia.
_________________________________________________________________
taki trochę nie taki, ale wydaję mi się, że chociaż trochę wam się spodoba :D Chciałabym was zaprosić na trzy blogi, mianowicie :
http://directionerandbelieberequalsme.blogspot.com
http://love-and-do-not-die.blogspot.com/
http://just-you-and-one-direction.blogspot.com/
Blogi są naprawdę niesamowite, opowiadają historie z życia codziennego, co prawda ostatni to imaginy, ale JAKIE IMAGINY ! Wspaniałe, mam nadzieję, że będą pisać częściej i chciałabym pozdrowić autorki :)
wtorek, 3 września 2013
Prolog
- Zostaw mnie ! - wyrywałam się z objęć mojego byłego chłopaka.
- Siedź cicho albo będzie z tobą źle - szepnął do ucha, ale nic mnie to nie obchodziło. Szarpałam się, krzyczałam, biłam go, ale on był na wszystko odporny. W pewnym momencie wyciągnął nóż i zaczął jeździć nim po moim karku wbijając go coraz mocniej w moją skórę. Poczułam na rękach jakąś ciecz. Spojrzałam na moje pięści - były z krwi, która kapała z mojej szyi. Po chwili zaczęłam słabnąć...
- Rose wstawaj ! - krzyknęła moja przyjaciółka z kuchni. Leniwie wstałam z łóżka, ale nadal nie otrząsnęłam się ze snu, a raczej koszmaru. Podeszłam do szafy i wybrałam ciuchy na dzisiejszą okazję. No tak, dzisiaj w Londynie odbywa się casting do brytyjskiego X-Factora. Razem z Oti wybieramy się tam, zobaczymy co z tego wyniknie. Zeszłam na dół wykąpana i zobaczyłam moją przyjaciółkę. Ubrana była w to. Podała śniadanie, co było bardzo dziwne, bo pierwszy raz w życiu zrobiła śniadanie i nie musiałam się o to prosić.
- Jarasz si tym przesłuchaniem co ? - zapytałam, a ona energicznie pokiwała twierdząco głową - właśnie widzę.
- Bo ty jeszcze nic nie wiesz - uśmiechnęła się
- A co niby miałabym wiedzieć ?
- Czytaj - powiedziała i rzuciła w moją stronę gazetą. Popatrzałam na nią przez chwilę po czym zaczęłam czytać. Myślałam, że zaraz oczy mi z orbity wyskoczą gdy przeczytałam artykuł. Na tymże właśnie castingu pojawią się chłopcy z One Direction i to oni wraz z jurorami zdecydują kto przejdzie dalej.
- Siedź cicho albo będzie z tobą źle - szepnął do ucha, ale nic mnie to nie obchodziło. Szarpałam się, krzyczałam, biłam go, ale on był na wszystko odporny. W pewnym momencie wyciągnął nóż i zaczął jeździć nim po moim karku wbijając go coraz mocniej w moją skórę. Poczułam na rękach jakąś ciecz. Spojrzałam na moje pięści - były z krwi, która kapała z mojej szyi. Po chwili zaczęłam słabnąć...
- Rose wstawaj ! - krzyknęła moja przyjaciółka z kuchni. Leniwie wstałam z łóżka, ale nadal nie otrząsnęłam się ze snu, a raczej koszmaru. Podeszłam do szafy i wybrałam ciuchy na dzisiejszą okazję. No tak, dzisiaj w Londynie odbywa się casting do brytyjskiego X-Factora. Razem z Oti wybieramy się tam, zobaczymy co z tego wyniknie. Zeszłam na dół wykąpana i zobaczyłam moją przyjaciółkę. Ubrana była w to. Podała śniadanie, co było bardzo dziwne, bo pierwszy raz w życiu zrobiła śniadanie i nie musiałam się o to prosić.
- Jarasz si tym przesłuchaniem co ? - zapytałam, a ona energicznie pokiwała twierdząco głową - właśnie widzę.
- Bo ty jeszcze nic nie wiesz - uśmiechnęła się
- A co niby miałabym wiedzieć ?
- Czytaj - powiedziała i rzuciła w moją stronę gazetą. Popatrzałam na nią przez chwilę po czym zaczęłam czytać. Myślałam, że zaraz oczy mi z orbity wyskoczą gdy przeczytałam artykuł. Na tymże właśnie castingu pojawią się chłopcy z One Direction i to oni wraz z jurorami zdecydują kto przejdzie dalej.
****
Dzisiaj finał ! Siedzimy z Oti od rana w miejscu gdzie już za 8 godzin ma się rozpocząć finałowy odcinek brytyjskiego X-Factor'a. Nie wierzę, że jesteśmy w finale. Ćwiczyłyśmy właśnie piosenkę którą miałyśmy śpiewać. Simon był naszym mentorem i to on nas namówił do tej piosenki, bo jak stwierdził może "zaskoczyć tłum i resztę jurorów". Zdradził również, że nie bez powodu wybrał tą piosenkę, ale reszty dowiemy się na finale wieczorem.
- Okej, macie wolne, widzimy się za trzy godziny u stylistów - powiedział gdy skończyłyśmy śpiewać i odetchnęłyśmy z ulgą. Przebrałyśmy się w jakieś normalne ciuchy i ruszyłyśmy na miasto. Kilka osób nas rozpoznało i chciało z nami zdjęcia. Buszowałyśmy po Londynie w poszukiwaniu idealnych strojów na wieczór. Przymierzałyśmy wiele sukienek, kombinezonów, spodni i bluzek, koszul i nie wiadomo czego jeszcze i cały czas się wydurniałyśmy. Kilka fotek wrzuciłyśmy na naszego instagrama oraz na TT. Świetnie się bawiłyśmy. W końcu znalazłyśmy idealne ciuchy i nim się obejrzałyśmy minęły już trzy godziny. Szybko ruszyłyśmy do budynku gdzie miała się dzisiaj rozegrać ostateczna walka o nasze marzenia.
- Ale ładne - zatrzymała się nagle Oti.
- Chodź, bo się spóźnimy - złapałam ją za nadgarstek i pociągnęłam za sobą.
****
A teraz zapraszamy na przerwę, do głosowania pozostało jedynie 17 minut więc czym prędzej łapcie telefony w rękę i głosujcie na waszych idoli. A teraz zobaczmy skróty występów - powiedział prowadzący. Miałyśmy tremę może nie tremę już, ale ogarniał nas taki strach, miałyśmy tyle wątpliwości co do naszego występu, że to źle, że tamto źle, że za nisko, za wysoko, ale Simon gdy zaśpiewałyśmy powiedział, że wyszło idealnie. Niestety nie ma go teraz z nami. Siedzimy z pozostałymi uczestnikami i czekamy na werdykt. Nikt się nie śmiał, nie płakał,nie odzywał była kompletna cisza. Do końca przerwy pozostało 15 minut. Zostałam poproszona o pójście za kulisy gdzie czekała na mnie jakaś reporterka. Pytała o nasz występ, jak go oceniam.
- Jak emocje, jesteście zestresowani ?
- Bardzo, przed tym jak zostałam tutaj zawołana wszyscy siedzieliśmy w ciszy, nikt się nie odzywał, nie śmiał, nie płakał, słyszeliśmy tylko swoje oddechy. Cały czas trzymaliśmy się za ręce.
- Okej, to wracaj do pozostałych uczestników programu, trzymamy za was wszystkich kciuki i życzymy powodzenia - powiedziała, a ja ruszyłam w stronę naszej przebieralni. Weszłam i stanęłam przed lustrem. Poprawiłam włosy, makijaż i moją sukienkę po czym wróciłam do Oti.
- No wreszcie, zaraz wchodzimy - powiedziała przerażona i chwyciła mnie za rękę. Obie spuściłyśmy głowy w dół po czym po kilku chwilach usłyszałyśmy zapowiadającego.
- Witajcie ponownie po przerwie, chciałbym ogłosić, że linie telefoniczne zostały już zamknięte, a my znamy już wyniki. Zapraszam ostatnich uczestników XIII edycji X-Factor'a wśród których jest lub są zwycięzcy - powiedział, a my wyszłyśmy jako drugie cały czas trzymając się za ręce.
- Jak tam Rose, denerwujesz się ? - zapytał facio, bo stałam obok niego.
- Strasznie - zaśmiałam się po raz pierwszy od pół godziny.
Jeszcze chwilę pytał pozostałych uczestników po czym zaczął mówić.
- Mam tutaj coś, na co czeka każdy z was, każdy z was myśli i ma nadzieję, że to może twoje nazwisko znajdzie się na tej kartce, ale niestety, zwycięzca jest tylko jeden. Trzecie miejsce w XIII edycji brytyjskiego X-Factor'a zajmuje - zrobił przerwę pomiędzy tym po czym powiedział - Alex Saidac.
Dziewczyna ruszyła w stronę bocznej części sceny, a główne światła skierowane były na nas czyli na mnie i Oti oraz Justina Comerlacke'a.
- A zwycięzcą XIII edycji brytyjskiego X-Factor'a zostaje lub zostają - trzymał nas kilkanaście sekund w niepewności po czym krzyknął - Rose i Octavia !
Nie wierzę, wygrałyśmy ! Zaczęłyśmy skakać, piszczeć, krzyczeć, a potem do tego dołączyły łzy szczęścia.
- Wygrałyśmy
_________________________________________________________________
Jest prolog co na niego powiecie, jak wam się podoba ?

- Okej, to wracaj do pozostałych uczestników programu, trzymamy za was wszystkich kciuki i życzymy powodzenia - powiedziała, a ja ruszyłam w stronę naszej przebieralni. Weszłam i stanęłam przed lustrem. Poprawiłam włosy, makijaż i moją sukienkę po czym wróciłam do Oti.
- No wreszcie, zaraz wchodzimy - powiedziała przerażona i chwyciła mnie za rękę. Obie spuściłyśmy głowy w dół po czym po kilku chwilach usłyszałyśmy zapowiadającego.
- Witajcie ponownie po przerwie, chciałbym ogłosić, że linie telefoniczne zostały już zamknięte, a my znamy już wyniki. Zapraszam ostatnich uczestników XIII edycji X-Factor'a wśród których jest lub są zwycięzcy - powiedział, a my wyszłyśmy jako drugie cały czas trzymając się za ręce.
- Jak tam Rose, denerwujesz się ? - zapytał facio, bo stałam obok niego.
- Strasznie - zaśmiałam się po raz pierwszy od pół godziny.
Jeszcze chwilę pytał pozostałych uczestników po czym zaczął mówić.
- Mam tutaj coś, na co czeka każdy z was, każdy z was myśli i ma nadzieję, że to może twoje nazwisko znajdzie się na tej kartce, ale niestety, zwycięzca jest tylko jeden. Trzecie miejsce w XIII edycji brytyjskiego X-Factor'a zajmuje - zrobił przerwę pomiędzy tym po czym powiedział - Alex Saidac.
Dziewczyna ruszyła w stronę bocznej części sceny, a główne światła skierowane były na nas czyli na mnie i Oti oraz Justina Comerlacke'a.
- A zwycięzcą XIII edycji brytyjskiego X-Factor'a zostaje lub zostają - trzymał nas kilkanaście sekund w niepewności po czym krzyknął - Rose i Octavia !
Nie wierzę, wygrałyśmy ! Zaczęłyśmy skakać, piszczeć, krzyczeć, a potem do tego dołączyły łzy szczęścia.
- Wygrałyśmy
_________________________________________________________________
Jest prolog co na niego powiecie, jak wam się podoba ?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)